wtorek, 7 kwietnia 2015

Hela na dzień dobry!

Witam Was w ten piękny, słoneczny poranek! 
No, przynajmniej u mnie jest słoneczny. ;)
Do dzisiejszych zdjęć pozuje Helenka należąca do Oli.  Ach, tęsknię już za taką prawdziwą wiosną, wiecie? O, za plenerami też tęsknię. Są takie żywe i kolorowe. Nie można tego raczej powiedzieć o dzisiejszych fotkach. Cały czas staram się fotografować coś więcej niż tylko głowę i tułowie lalki, ale jakoś mi to nie idzie. Poza tym kończą mi się już scenerie, w których mogłabym robić zdjęcia. Dobra, koniec narzekania, bo potem powiecie, że maruda jestem. :P Jeszcze jakieś dwa, trzy tygodnie, a zrobi się ładnie i zielono. Wszystko przed nami!
A teraz zapraszam Was do obejrzenia tych kilku zdjęć Heli. :)
















No, czyż nie jest urocza? :)
A jako bonus wstawiam tu dwa zdjęcia Laurie w nowych włoskach. Być może niektórzy widzieli ją już na pingerze.



I to by było na tyle. Obiecuję, że następne zdjęcia będą trochę ładniejsze. :)
Miłego dnia!

niedziela, 5 kwietnia 2015

Wesołych Świąt!


Kochani! 
Razem z ~Rose~ (http://rose47.pinger.pl/) chcemy Wam życzyć Wesołych Świąt Wielkanocnych! 
Kolorowych jajeczek, 
rozczochranych owieczek, 
rozkicanych króliczków, 
pyszności w koszyczku, 
a przede wszystkim 
mokrego ubrania 
w dniu wielkiego lania! 


piątek, 6 marca 2015

Wanda zaprasza na herbatkę!

Nareszcie piąteeek!
To był ciężki tydzień, a następny będzie jeszcze gorszy... A co słychać u Was?
Piszę ten wpis "na szybko", bo za chwilę wychodzę. Naszła mnie nagłą ochota na dodanie zdjęć sprzed miesiąca. Nie miałam czasu ich obrobić, poza tym niektóre się powtarzają, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. ;)
Niektóre miniaturki są od Natchiko, a sukienka od pani Dagmary z Zuzankowa. :)
 Ot kilka takich zwykłych zdjęć. Nic nadzwyczajnego. ;)
Ja już uciekam, miłego piątku! Mam nadzieję, że uda mi się coś sklecić w weekend. :)

sobota, 28 lutego 2015

O wigach, Miku i sukience...

Dzisiejszy post, tak jak wcześniej wspominałam, będzie o Miku. Nie było jej tu od... marca 2014? Chyba tak. W każdym razie naprawdę długo jej nie widzieliście. ;) Przez ostatni roku nieustannie coś w niej zmieniałam, raz nie pasował mi wig, raz oczy, a i raz uczepiłam się jej obitsu. W ostatniej notce wyglądała tak:
 Szczerze mówiąc nie podobała mi się w tej stylizacji. Może to przez tą długość włosów?
Uznałam wtedy, że to nie to czego chcę i zaczęłam szukać kolejnej peruki. Znalazłam! ^.^ Piękne i nie za długie włoski z Leeke World, ale, jak wiadomo, wigi stamtąd tanie nie są. Może nawet nie tyle wigi, co przesyłka. Poszukałam więc jakiejś tańszej alternatywy na eBay'u. Natrafiłam na wiga, który może nie wyglądał dokładnie tak, jak ten z Leeke, ale też mi się podobał. Co najważniejsze, był tańszy o połowę, więc zamówiłam. Włoski po dwóch tygodniach znalazły się u mnie. Spodobały mi się; może nie wyglądały tak, jak na zdjęciu sprzedawcy, ale były fajne i Miku ładnie w nich wyglądała. Niestety, to dalej nie było to, więc go sprzedałam. Dzisiaj możecie go oglądać u Lucy należącej do Natki.
Wtedy Mikuś nosił także chipy od Makarreny. ;) 
Pod koniec roku kupiłam kolejnego wiga, takiego samego, jak rok wcześniej (z Cancan'u). Ostatecznie jednak stwierdziłam, że najlepiej wyglądała w swoim pierwszej peruce, więc trochę ją odświeżyłam i proszę!

Miku w dzisiejszym wpisie prezentuje sukienkę od Anne. ^^ No właśnie, mam do Was pytanie. Czy piszecie w swoich postach, kto uszył ubrania, które ma na zdjęciach Wasza lalka? Dzisiaj, mimo wszystko, chciałam napisać, że większość rzeczy, które miała na sobie Zoe w poprzednim poście zakupiona została u Magu Chan, natomiast bluzeczka Emily jest nagrodą wygraną w konkursie u Natchiko (o tym później ;)).
No i to już właściwie wszystko, dzisiejsze zdjęcia są mało ciekawe. Czekam na wiosnę, chciałabym zrobić dziewuchom jakiś fajny plener. Już niedługo. :)
Jako bonus zostawiam Wam dwa zdjęcia ślicznej biżuterii, któta przyszła razem z sukienką. ^^
Miłego wieczoru! :)

sobota, 14 lutego 2015

Zoe prawie walentynkowo

Witam wszystkich w ten piękny, walentynkowy wieczór! ^^
Trochę mi wstyd, bo nie złożyłam Wam życzeń na Boże Narodzenie, ale na Walentynki dodaję notkę...
W poniedziałek zaczynają się moje ferie, nareszcie. Chcę ten czas jak najlepiej wykorzystać, zająć się lalkami i blogiem. No właśnie, wiecie, że bloguję już prawie 2 lata! Ostatni rok był słaby, miałam kilka miesięcy przerwy. Chciałabym teraz, żeby było inaczej i posty pojawiały się regularnie, ale nie wiem czy zrealizuję postanowienie. W kilku poprzednich postach też tak pisałam. :P 
Zauważyłam, że na blogu pokazuję praktycznie tylko Hanę, a Miku nie było już prawie od roku... Ach, o jej wszystkich stylizacjach mogłabym napisać obszerny post (hej, w sumie dobry pomysł!). Do dzisiejszych zdjęć pozowała Zoe, moja Walentynka. ;) 
Starałam się robić nieco ciekawsze zdjęcia, a nie fotografować lalkę od pasa w górę. Idzie coraz lepiej, chyba. Jak już wcześniej pisałam - wiele muszę się jeszcze nauczyć. W każdym razie Zoe jest i to prawie walentynkowo! ;) Jako bonus zostawiam Wam te dwa zdjęcia z Emily, której też wieki nie widzieliście. 
 Wspólnie z dziewczynami uzgodniłyśmy, że tło nam nie wystarcza i trzeba cyknąć fotkę na tle szafki, żaby było trochu ciekawiej. :)
Miłego wieczoru i spokojnej nocy!