poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Relacja z meet'u!

Trzy dziewczyny, jedenaście lalek i jedno, duże centrum handlowe. Brzmi znajomo?

Hej, hej! :D
W ubiegły czwartek odbył się w Poznaniu mini meet, w składzie dokładnie takim samym, jak rok temu, czyli OlaMonika, no i ja. ^^ Jak widać na zdjęciu lalki fociłyśmy (urocze i jakże praktyczne słowo, nie sądzicie?) nie w centrum handlowym, a w parku w/przy Starym Browarze. Na świeżym powietrzu, bardziej fit, no nie? :P Pogoda wyjątkowo nam dopisała. Było ciepło (a wręcz gorąco, na szczęście siedziałyśmy w cieniu) i słonecznie. Jako, że wakacje już się kończą, chętnie dodałabym tutaj tekst w styku "Całe lato było cieplutkie." albo "Dobrze, że przynajmniej ten jeden czwartek był taki pogodny.", ale nie mogę, bo całą letnią przerwę przesiedziałam w domu oglądając "Szkołę" i szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jaka była pogoda.

Może przejdźmy jednak do tego, co najciekawsze, czyli lalek, jakie miałam okazję zobaczyć. :)
Na pierwszy ogień idzie Grażyna (Ola nazwała ją Paulina, ale Grazia pasuje znacznie lepiej) i Suzy - dwie panny Oli, które zawitały na spotkaniu. Reszta, to już lalki Moniki. :P Mam tylko jedno zdjęcie dziewczyn. Może to dlatego, że widziałam je u siebie na półce przez całe dwa miesiące i na meecie jakoś podświadomie sięgałam po inne panny. Co ciekawe, w ciągu tych kilku tygodni nie zrobiłam lalkom Oli praktycznie żadnych zdjęć. :')
Ta piękna poza to efekt kilkugodzinnej pracy Moniki. Dobra, żartuję. Ustawiała je trochę krócej. Ale i tak brawo! :D
Kolejna jest Aurelia, bo ta piękność, jak i dwie poprzednie, załapała się na tylko jedną fotkę.
Jeden z najbardziej nafochanych Dali, jakiego widziałam, ale i przy tym mega uroczy. :3 
Emesde
Ta lalka to konkretny model. Ma też konkretne imię (bo ma, no nie Monia? xD). Niestety nie wiem jakie, dla mnie to Emesde i tyle. :P Ma bardzo fajny makijaż. Mam słobość do lalek z zielonym cieniem do powiek! <3 Poza tym pierwszy raz mogłam zobaczyć większą BJD i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Teraz mam pewność, że dogadam się z MiniFee! Kiedyś ją kupię, na pewno. :P

I te rączki! <3
Valerie - Pullip Galene
Ma prześliczne oczka. Ogólnie bardzo ładna stylizacja. :D Mimo wszystko jakoś ciężko mi się z nią pracowało. Nie jest to wina samej lalki, ale modelu, bo rok temu, na meecie z Moro, zdjęcia Galene również nie wyszły mi jakieś powalające. Ładnie mówiąc - nie umiem uchwycić jej piękna. :P

Coraline - Pullip Lunatic Queen
Zawsze chciałam zobaczyć na żywo ten model i cieszę się, że wreszcie miałam okazję. :D Poza tym stock BRH jest genialny. <3


Taki fajny, cudaczny koszyczek. :D
Chanamon - Pullip Bloody Red Hood
Moja zeszłoroczna meetowa faworytka wśród lalek Moniki. To spojrzenie robi jednak niesamowite wrażenie. :D No i kiecka super! Zrobiłam jej sporo zdjęć, ale, niestety, wiele poleciało do kosza. :c


I najlepsze na koniec, czyli...
Kimberly -Pullip Grell
Kocham, kocham, kocham, kocham! <333
Nigdy nie widziałam tak pięknej Grell. Kiedyś bardzo zniechęciłam się do tego modelu, a teraz jestem zachwycona. Nigdy bym nie pomyślała, że Pullip Grell będzie tak cudownie wyglądać w różowym wigu. Zdecydowanie moja tegoroczna faworytka wśród lalek Moniki. :)
 



Czyż nie jest cudowna? <3
Mam jeszcze dwa jej zdjęcia z Miku. Pierwsze wyszło brzydkie, ale jest ładne tło, więc też wrzucę. 


Tak ogólnie moją meetową faworytką jest Suzy, jak zawsze. :D

I zdjęcie grupowe. Monika ustawiała lalki, my z Olą sobie tylko patrzyłyśmy. W przyszłym roku wręczę Ci medal "Master of układanie lalek". Na razie możesz cieszyć się tym zaszczytnym tytułem. W ogóle Monia twierdzi, że Laurie cały czas się przewracała i niszczyła całe ustawienia, ale ja myślę, że to przez wiatr. :///
Jak widzicie na poniższych zdjęciach, z powodu tych oskarżeń moje Słoneczko było bardzo smutne.


Koniec oficjalnej części sprawozdania z meetu, pora na zdjęcia z backstage'u. :D
W ogóle nie wiem, czy zwróciliście na to uwagę, ale Henley ma krótsze włoski. ^^


Henley gdzieś w trawie zgubiła buty. Później już ich pilnowała. ;)


Śmieszy mnie to zdjęcie z Grazią. Nie wiem, dlaczego. :P


Wiał wiatr...
Gdzie ta Chana patrzy?
Na samolot patrzy. 


Jeszcze dwie fotki. Nie ma to jak iść na meet i robić zdjęcia własnym lalkom. ;D


Uff, to tyle, jeżeli chodzi o meet. Naprawdę bardzo miło spędziłam czas i ogromnie dziękuję Dziewczynom za tak fajne spotkanie!
W tym poście lalki Moniki opisałam trochę dłużej, ale to dlatego, że, jak już wspomniałam, z pannami Olusi mam często do czynienia i o wiele częściej pojawiają się u mnie na blogu. ;) Urodą ani trochę nie odbiegają od innych lal.

Miałam w tym wpisie pokazać jeszcze zdjęcia kwiatów, ale to byłoby już chyba za dużo, więc wrzucę je następnym razem.
Wykorzystajcie dobrze te ostatnie dni wakacji!  

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Girl with blue hair

Chipy dla Miku wreszcie dotarły! Brakuje jeszcze paru drobiazgów, ale z czasem wszystko uzbieramy. :) Na chwilę obecną Miku prezentuje się tak:




Polecam powiększyć sobie zdjęcia, wtedy wyglądają o wiele lepiej. ;)
Mam nadzieję, że nikt nie boi się lalkowej nagości. :P
Wybaczcie, że dzisiejszy wpis jest taki "biedny". Nie mam weny do pisania, więc najpewniej kilka następnych postów będzie wyglądać tak samo. :/

sobota, 30 lipca 2016

Wanda i jej zwierzaki


Zauważyliście, że ostatnio dodaję posty w miarę regularnie? Staram się wrzucić tu chociaż kilka zdjęć tygodniowo. ^_^ Na razie idzie mi całkiem nieźle, ale zobaczymy, jak sytuacja będzie wyglądać za miesiąc, kiedy zacznie się szkoła. :P 

W ostatnim wpisie była mowa o metamorfozie Miku. Owa metamorfoza, niestety, nie dokonała się jeszcze całkowicie. :P Cały czas czekamy na oczka, poza tym muszę kupić jeszcze kilka drobiazgów. Chciałam pokazać Wam ją, kiedy będzie już "ukończona", ale nie wytrzymam dłużej i muszę się podzielić przynajmniej tym jednym zdjęciem. :D Ot tak, żeby "narobić Wam apetytu" na więcej. 

Przejdźmy jednak do meritum dzisiejszego wpisu czyli Wandy i jej kolekcji szklanych zwierzątek. ^^ Bywalcy nadmorskich regionów (i nie tylko!) pewnie spotkali się kiedyś z budkami obładowanymi szklanymi figurkami o różnych rozmiarach. Wśród tych kolorowych bibelotów można znaleźć i takie, które idealnie nadają się dla lalek. :D Na razie Wandul ma takich figurek 5, aczkolwiek mam nadzieję, że na tym nie poprzestaniemy. :)




Jakoś nie umiem się z tą lalką dogadać, nie wiem czemu...
Tak o niej marzyłam, a teraz siedzi w kącie lalkowego pokoju i wyczekuje swoich 5 minut, które od prawie 2 lat jeszcze nie nadeszły.

sobota, 23 lipca 2016

Walk through the garden

Znowu ogródek i znowu Henley. :) 
Mam nadzieję, że lubicie plenery, bo obawiam się, że ten dzisiejszy nie jest ostatnim w te wakacje. 
Być może w następnym poście wreszcie pokaże się Miku. Nowa Miku. Tak, po raz kolejny zmieniłam jej wygląd, ale wydaje mi się, że tym razem trafiłam z wigiem w 10. Teraz tylko czekamy na oczka. ^^






A jako bonus piękna April, nowa lalka Oli. Wczoraj zakładałam jej obitsu i, o dziwo, nie zajęło mi to całego dnia. Główka się nie kiwa, więc jestem mega zadowolona. :D Niestety, dodaję tylko jedno zdjęcie. Nie zostałam upoważniona do wrzucenia większej ilości, ale na dniach u Oli powinien pojawić się post ze śliczną Romantic Alice w roli głównej, więc zapraszam TU. ^_^
A w ogóle, to jak Wam mijają wakacje? :)